Czy to jest wegańskie ?


Ostatnio przeczytałem dość ciekawy artykuł, którym chce się z Wami podzielić. Jednak nie chcę tutaj i teraz jego komentować a postanowiłem zamieścić jako ciekawostkę do Waszej oceny. Jest on zamieszczony tutaj w całości, bez żadnych skrótów.

 

Myślisz, że takie produkty spożywcze jak banany, migdały, orzeszki ziemne, sok pomarańczowy, cukier czy chleb są wegańskie? Nic bardziej mylnego!

Dieta wegańska (czy jak kto woli ścisły wegetarianizm) opiera się na jasnych regułach – wyklucza się z niej wszystkie te produkty, które mogą zawierać jakiekolwiek składniki pochodzenia zwierzęcego. W rezultacie przyjęło się uważać, że z wegańskiego punktu widzenia bezpieczne, czyli nadające się do spożycia przez wegan są owoce, warzywa, zboża, orzechy, etc.

Osoby na diecie wegańskiej powinny starannie analizować etykiety kupowanych produktów, ale niestety nawet to nie zapewni 100% pewności co do tego, że kupiony produkt jest wegański. Wynika to przede wszystkim stąd, że przeciętny konsument nie ma dostępu do szczegółowych danych na temat procesu przetwarzania i konserwowania żywności. Ten sam mechanizm dotyczy również produkcji leków, których pełny skład także nie jest ujawniany na etykietach czy w ulotkach dołączanych do preparatów leczniczych.

Poniżej znajdziecie listę kilkunastu produktów, które tylko na pozór są wegańskie. Takie dodatki jak żelatyna, koszenila, chitozan czy szelak są produktami pochodzenia naturalnego (o czym często informują etykiety na produktach spożywczych), ale w żadnym razie nie są wegańskie!

 

Banany 

Owoce co do zasady nie zawierają dodatków pochodzenia zwierzęcego, a tym samym są wegańskie, ale… by przedłużyć żywotność bananów i zapewnić odpowiedni (czyli dłuższy) termin ich przydatności do spożycia, banany spryskuje się chitozanem. To polimer pozyskiwany z muszli krewetek, które już wegańskie nie są. Chitozan spowalnia proces dojrzewania, a tym samym psucia się bananów (po zbiorach, ponieważ banany przeznaczone na eksport poza miejsce pochodzenia zrywa się niedojrzałe).

 

Migdały kalifornijskie 

To jeden z bardziej kontrowersyjnych produktów w grupie tych, które uznaje się za niewegańskie, ale są ku temu istotne powody. Zdecydowana większość światowej produkcji migdałów (ok. 80%) pochodzi z Kalifornii. Pszczoły, które zapylają kalifornijskie plantacje, są katowane nie mniej niż kurczaki trzymane w ciasnych, ciemnych klatkach na kurzych fermach. Amerykańskie pszczoły są eksploatowane ponad miarę, zapylają drzewa migdałowe właściwie non stop, a z uwagi na osłabienie i zwiększoną podatność na choroby faszeruje się je antybiotykami. Poza tym, przemieszcza się je na siłę w nowe obszary do zapylania (na teren upraw), nie dając czasu na odpoczynek i regenerację. Co więcej, z uwagi na coraz większe powierzchnie plantacji, pszczoły „łowi się” poza Kalifornią, w całych Stanach Zjednoczonych i zwozi je w przystosowanych do tego ciężarówkach na migdałowe plantacje w celu zwiększenia efektywności zapylania migdałowców. Tak produkowane migdały – bo trudno to nazwać uprawą – choć formalnie nie zawierają dodatków pochodzenia zwierzęcego – pozyskiwane są w procesie, w którym nikt nie zawraca sobie głowy poszanowaniem natury, dobrostanem pszczół i ich znaczeniem dla środowiska. Pszczoły traktowane są jak niewolnicy, zaprzęgane do pracy przez kalifornijskich migdałowych potentatów. Jak sobie z tym poradzić? Najlepiej omijać migdały kalifornijskie szerokim łukiem i zamiast nich kupować hiszpańskie – na rynku jest ich mniej, ale są dostępne, więc warto nieco się wysilić.

 

„Ser” sojowy 

Zdarza się, że do substytutów sera wytwarzanych z soi producenci dodają kazeinę, czyli białko mleka. Absurdalne, ale prawdziwe. Zanim kupisz wegański zamiennik sera, sprawdź etykietę.

 

Gotowe sosy do sałatek 

Gotowe sosy i dressingi sałatkowe, a także sosy w rodzaju Worcestershire mogą zawierać anchois, które doskonale wzbogacają smak. Czytaj etykiety.

 

Orzeszki ziemne 

Jeśli lubisz orzechy i często po nie sięgasz, najlepiej zapomnij o orzeszkach ziemnych. Część producentów dodaje do orzeszków żelatynę, która jest produktem pochodzenia zwierzęcego.

 

Chipsy 

Wiele typów chipsów, szczególnie tych o mięsnym aromacie (np. o smaku barbecue), zawiera tłuszcz zwierzęcy, najczęściej pozyskiwany z kurczaków.

 

Cukier 

Cukier jest wybielany węglem kostnym, który jest pozyskiwany z bydlęcych kości. Najczęściej „poprawia się” w ten sposób zwykły biały rafinowany cukier oraz cukier puder. Jeśli szukasz wegańskich słodzików, kupuj cukier z certyfikatem vegan albo przestaw się na inne substancje słodzące, np. syrop z agawy, klonowy albo stewię.

 

Gotowe mieszanki do wypieku ciast 

Na pierwszy rzut oka mieszanki tego typu mogą wydawać się odpowiednie dla wegan, ale zdecydowanie tak nie jest. Myślisz, że do proszku z paczki wystarczy dodać wegańskie substytuty jaj  i tłuszczu, a tymczasem sama sproszkowana masa na ciasto może zawierać cukier wybielany węglem kostnym (patrz punkt wyżej), dodatki pochodzenia mlecznego, a nawet sproszkowany tłuszcz zwierzęcy.

 

Chleby i bułki 

Pieczywo często wzbogaca się kwasami omega-3 pozyskiwanymi z ryb. Poza tym, chleby i bułki mogą zawierać w składzie białka mleka, a przed pieczeniem często smaruje się je białkami albo rozbełtanymi jajami kurzymi – dzięki temu skórka jest bardziej chrupiąca i błyszcząca. Także do samego ciasta na pieczywo dodaje się jaja kurze i miód (nie jest wegański) – dla poprawy walorów smakowych.

 

Cukierki, żelki, miętówki, marshmallows, ptasie mleczko 

Gotowe słodycze bardzo często zawierają składniki pochodzenia zwierzęcego, takie jak żelatyna pozyskiwana z odpadów zwierzęcych (chrząstki i kości), białka mleka, mleko, barwniki pozyskiwane z owadów.

Poza tym, warto mieć na uwadze, że dla zapewnienia połysku cukierków dodaje się do nich szelak – z wydzieliny czerwców.

 

Piwo 

Proces warzenia piwa może odbywać się z użyciem takich produktów pochodzenia zwierzęcego jak rybne pęcherze, żelatyna, a nawet białka mleka. A browary przeważnie nie podają takich informacji na etykietach.

 

Czerwone jedzenie 

Oczywiście, nie każde. Kategoria jest szeroka, ale tak się składa, że weganin, który ma ochotę sięgnąć po coś przetworzonego do jedzenia w tym kolorze powinien dobrze się zastanowić. Cukierki, draże, żelki, lody (także te z zamiennikami mleka), sorbety, soki kartonowe czy butelkowane (szczególnie te tańsze), napoje owocowe, a także (choć to rzecz nie dla wegan) jogurty z czerwonymi owocami (najczęściej wiśniowe, truskawkowe, poziomkowe, malinowe, czereśniowe, etc.) swój intensywnie czerwony kolor zawdzięczają dodatkowi barwnika E120. To kwas karminowy (znany też jako koszenila lub karmina) – naturalny ciemnoczerwony barwnik pozyskiwany z wysuszonych, zmielonych owadów (czerwców).

 

Soki pomarańczowe 

W pełni bezpieczne dla wegan są tylko soki świeżo wyciskane, najlepiej te, które przygotujesz samodzielnie – w domu.

Gotowe soki pomarańczowe z kartonu mogą zawierać niewegańskie dodatki – są wzbogacane np. kwasem omega-3, pozyskiwanym z ryb.

 

Leki 

Lekarstwa, w tym w szczególności kapsułki żelowe, często zawierają żelatynę.

Wniosek? Świadomy weganizm nie może ograniczać się tylko do odstawienia miodu, mięsa, ryb, owoców morza, produktów nabiałowych i innych artykułów spożywczych pochodzenia zwierzęcego. Koniecznie jest również unikanie żywności przetworzonej i komponowanie posiłków w oparciu o świeże lokalne produkty. Trzeba czytać etykiety i zwracać uwagę na to, skąd pochodzi jedzenie, które się kupuje.

Artykuł ten pochodzi ze strony onet.pl jego oryginalny tytuł a zarazem link do niego to: „Produkty, które tylko wydają się wegański”, autor Szymon Kubicki. 

 

No cóż teraz jeśli przeczytaliście powyższy artykuł zapewne macie podobnie jak ja mieszane odczucia. Powiem a raczej napiszę tylko jedno. Większości z podanych tutaj produktów wegetarianie a co dopiero weganie nie używają, dlatego jeśli tak nas postrzegają to chyba należy się trochę edukacji a zarazem wyrozumiałości dla nich 🙂 Zanim cokolwiek kupię nie licząc warzyw i owoców, które pochodzą z pewnego źródła zawsze czytam etykiety i skład przede wszystkim.   

 

Kanał RSS
Facebook
Instagram

Zobacz też podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *